Tymi słowami Antonina rozpoczęła przedstawienie przygotowane na podstawie „Dziadów” cz. II Adama Mickiewicza. Uczniowie klasy VII przygotowali je na lekcjach języka polskiego.
Na scenie przy dźwiękach muzyki Vivaldiego i przytłumionym świetle zaczęli pojawiać się bohaterowie dramatu.
„Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?” - to Chór podkreślił tajemniczą rzeczywistość.
W rolę duchów lekkich wcielili się Zuzanna M. i Nikodem.
„Kto nie doznał goryczy ni razu,
Ten nie dozna słodyczy w niebie.” - widzowie z zainteresowaniem wysłuchali opowieści Józia i Rózi.
Nadeszła północ. Niespodziewanie akcja przeniosła się do drugiej części klasy. Tu pośród ptactwa – Zuzi S., Julii B., Jagody – pojawiło się Widmo. Ich taniec podkreślił postawę Złego Pana. Filip Ł. i Bartek przekonująco odegrali swoją rolę. W tej odsłonie towarzyszył im kruk – Filip K. i sowa – Rozalia. Ich historia poruszyła wszystkie serca.
„Bo kto nie był ni razu człowiekiem,
Temu człowiek nic nie pomoże.”- pouczył zgromadzonych Zły Pan.
Na koniec został wywołany duch dziewczyny Zosi. Julia S. przy wsparciu Natalii i Antoniny opowiedziała swoje dzieje. Chce tylko tego, aby młodzieńcy- Dominik i Marcin - podbiegli do niej, chwycili ją za ręce i przyciągnęli do ziemi. Miłość odgrywa wielką rolę w życiu człowieka, dlatego nie można nią gardzić, bawić się nią.
Wszystkie duchy przekonująco wywoływał Guślarz – Gracjan, Bartek, Brunon. W obrzędach towarzyszył mu Starzec – Robert.
Muzykę dobrała Antonina. Dźwiękiem i montażem zajął się Łukasz, a scenografią Natalia. W reżyserii spróbowała swoich sił Zuzanna S. Razem stworzyli niesamowity nastrój.
Nad całością czuwała Pani Hania.
Widzowie – Rodzice, Dziadkowie, Pani Wychowawczyni, Pani Wicedyrektor – dopisali. Dziękujemy za gromkie brawa.